Kiedy zbliża się wiosna i przyroda budzi się do życia po długiej, ciemnej i niekoniecznie śnieżnej, ale prawie zawsze mokrej zimie, w ludzi też zaczyna wstępować jakby nowe życie. Znów zaczynamy mieć chęć do działania i aż roznoszą nas energia i nowe nadzieje. Na tak zwanym "przednówku" przenosi się to przede wszystkim na porządkowanie naszego domu i życia. Oczywiście to pierwsze zdecydowanie jest zrobić łatwiej a i efekt jest szybciej dostrzegalny. Jakaż to trudność w wiosennych promieniach słońca posprzątać ogród po zimie? To sama radość choć plecy nieprzyzwyczajone do takich zadań, potrafią ostro dać się we znaki. A potem największa przyjemność - zakupy w sklepie ogrodniczym. Niech nikogo nie zwiedzie ta skromnie brzmiąca nazwa. Dziś są to ogromne hale pełne najróżniejszego sprzętu ogrodniczego, włączając w to meble i naczynia do ogrodu, jak i rybki do przydomowych oczek. A te szpalery drzewek i kwiatów! Tu jodły kaukaskie, tam sosny serbskie i magnolie. Jakie bogactwo form i kolorów. Ogromną przyjemnością jest już sama możliwość przechodzenia pomiędzy nimi. Idzie się i kombinuje co kupić. Co do czego będzie pasować, w którym miejscu w ogrodzie będzie wyglądać najpiękniej. Jak to w życiu, sam moment planowania i oczekiwania jest najmilszy. W końcu po długich wyborach i niekończących się rozterkach podejmujemy decyzję. Jeszcze tylko należy pożegnać się z częścią zawartości swojego portfela czy karty i rzucając tęskne spojrzenie roślinom których nie wybraliśmy, możemy jechać do domu i sadzić. I znów wątpliwości. Ustawianie drzewek w doniczkach po całym ogrodzie. Może tu, a może tu. Komuż to nawet po posadzeniu drzewka nie zdarzało się go po jakimś czasie przesadzić w inne miejsce? Dobrze jeszcze kiedy w czasie zakupów bierzemy pod uwagę warunki panujące na naszym kawałku zieleni. Przecież kwasowość i wilgotność gleby czy nasłonecznienie są ważniejsze niż kupno najlepszej jakości roślin. Najczęściej niestety człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach i z czasem nabiera doświadczenia, które podpowiada mu, że mimo, że rododendron jest piękny, nie przeżyje zimy w jego ogrodzie na mroźnym Podlasiu