Z czym kojarzą się wam kamienie ozdobne? Pewnie w większości z ogrodem, skalnikami, umacnianiem brzegów oczek wodnych, budowanie murów ogrodzeniowo-oporowych. Ale to nie jedyne jego zastosowania. Oczywiście idealnie sprawdzają się w takich rzeczach w końcu takie jest ich najczęstsze zastosowanie. Postanowiłam odbiec od tej powinności i spróbować wykorzystać je również w inny sposób. Od momentu, kiedy pierwszy raz zobaczyłam kamienie ozdobne to się w nich zakochałam. Uwielbiam ich wielobarwność, to, że stworzyła je natura z jednej strony dając kolor ciemniejszy z drugiej jaśniejszy, kombinacji jest wiele, a widok wręcz czasami zapiera dech w piersiach. Przyznam szczerze, że zawsze bardziej pociągały mnie inne kamienie szlachetne niż diamenty, dlatego tak bardzo jestem zafascynowana tymi kamieniami ozdobnymi. Na samym początku miałam problem z wyborem kolorów i odcieni jest tak wiele, że nie wiadomo, na jaki się zdecydować. Podporządkowałam ich kolorystykę barwą, jakie dominują w każdy pomieszczeniu w moim domu. Pomysłem było wykorzystanie ich do przyozdobienia każdego z mieszkań. Jedne trafiły do ogromnych doniczek z kwiatkami, inne na parapety, jeszcze inne na półki, miejsc idealnych, w których można położyć te kamienie jest wiele. Nigdy nie sądziłam, że tak delikatna rzecz, taka skromna i delikatna, może zrobić aż tak duże wrażenie. Zastosowanie ich w taki sposób było idealnym pomysłem. Ogromnym atutem kamieni ozdobnych jest także ich rozmiar, czyli to, że są dostępne w różnych rozmiarach, jeśli ktoś potrzebuje malutkie to takie dostanie a jeśli większe z tym tez nie będzie problemu. Idealnie komponują się ze wszystkimi wnętrzami w domu. Znajomi, którzy mnie odwiedzają dziwią się, że tak mały drobiazg może zdziałam tak ogromny efekt. Choć jest tak małe a potrafi bardzo cieszyć.