Potrafię mówić po angielsku, jednak stopień w jakim go opanowałem absolutnie mnie nie zadowala. Wystarcza mi co prawda na tyle, aby bez większych problemów czytać teksty w tym języku, co jakiś czas posiłkując się internetowym słownikiem, oraz żeby dogadać się za granicą, jednak gdy próbuję mówić po angielsku często się zacinam, brakuje mi słów, przez co muszę się swojemu rozmówcy wydawać głupszy niż jestem w rzeczywistości. Zwłaszcza wśród Brytyjczyków zdarzają się ludzie skłonni do naśmiewania się z tego. Odpowiadam im przeważnie „mój angielski jest i tak lepszy niż twój polski”. Tym niemniej mam ambicję, aby podnieść swój poziom.
Przede wszystkim potrzebny mi będzie nauczyciel. Właściwie niezbędna jest mi wyłącznie praktyka, jednak póki co mieszkam w Polsce i okazji do porozumiewania się po angielsku mam bardzo niewiele. Nauka bez praktyki, jeśli chodzi o języki obce, nie na większego sensu. Na szczęście lekcje akurat tego języka nie są szczególnie drogie a szkoły językowe znaleźć można dosłownie wszędzie, mam więc ogromny wybór. Zastanawiałem się też nad kursem internetowym – wiele z nich jest darmowych a ich jakość wcale nie musi odbiegać poziomem od spotkania twarzą w twarz z nauczycielem. Wiele zależeć tu będzie od mojej własnej motywacji i samozaparcia: czy będę w stanie codziennie usiąść do nauki i wykonać to, co zgodnie z programem zajęć powinienem? Myślę, że jestem w stanie to zrobić. Od kiedy zdecydowałem się na pracę na własny rachunek uczę się narzucania sobie dyscypliny i jak do tej pory wykonuję wszystkie nałożone na siebie normy bez większego problemu. Przy nauce języka będzie tak samo.